Archiwum

Mieszkańcy Wyspy czekają na zdrową wodę

Fot. Gazeta Wyborcza Trojmiasto

Gazeta Wyborcza Trójmiasto, Maciej Sandecki, 14.01.2012

Za półtora roku mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej będą mieli tak samo dobrą wodę jak reszta gdańszczan. GIWK położy tam wkrótce nowy wodociąg, który przejdzie m.in. pod dnem Wisły

Mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej i Sobieszewa mają najgorszą wodę w Gdańsku. Wody podziemne Wyspy, podobnie jak na terenie całych Żuław, charakteryzują się bowiem wyższą niż w innych częściach Polski zawartością fluoru. Zjawisko to określa się mianem „anomalii żuławskiej”. Problem dotyczy też mieszkańców Cedr Wielkich, Pruszcza Gdańskiego, Nowego Dworu. Wartości fluoru w wodzie wahają się tam od 1 do 3 mg na litr, przy normie dla wody pitnej 1,5 mg na litr.

 

Rok temu mieszkańcy Wyspy, w związku ze słabą jakością wody, domagali się obniżenia jej ceny, ale bezskutecznie. – Nasza woda śmierdzi siarkowodorem, a na dodatek ma przekroczone normy fluoru i azotu amonowego. W ubiegłym roku Sanepid już drugi raz z rzędu warunkowo dopuścił ją do użycia – mówi Monika Leńska, przewodnicząca zarządu rady osiedla Wyspa Sobieszewska. – Jakość wody jest bardzo zła i szkodliwa szczególnie dla małych dzieci i osób starszych. Na takiej wodzie nie da się nic ugotować. Kupujemy więc mineralną w butelkach, a tej z kranu używamy tylko do mycia. To oczywiście wszystkim mieszkańcom Wyspy zwiększa koszty życia.

Dlatego podłączenie Wyspy Sobieszewskiej do gdańskiego systemu wodociągowego to jedno z głównych zadań w ramach wielkiego miejskiego projektu wodno-ściekowego, realizowanego od kilku lat przez Gdańską Infrastrukturę Wodociągowo-Kanalizacyjną. Prace rozpoczęły się w czwartek, a zakończyć mają się za ok. półtora roku. Na Wyspie zbudowana zostanie siedmiokilometrowa sieć wodociągowa, która m.in. będzie przechodzić pod dnem Wisły Śmiałej i Wisły Martwej.

 

- Zrobienie przewiertu pod dnem Wisły to będzie bardzo trudna technicznie operacja – mówi Jacek Skarbek, prezes GIWK. – Jeśli dojdzie do jakichś opóźnień, to najprawdopodobniej z powodu tych właśnie robót. Nie wiemy bowiem, co jest pod dnem Wisły i możemy na przykład natrafić na jakiś wielki głaz narzutowy. Mam jednak nadzieję, że w drugim, trzecim kwartale 2013 roku u wszystkich mieszkańców Wyspy Sobieszewskiej oraz Płoni Wielkiej poleci z kranów czysta, zdrowa woda.

 

- Nareszcie, bardzo się cieszymy, że GIWK rozpoczął tę inwestycję – dodaje Monika Leńska.

 

Gdański projekt wodno-ściekowy to jeden z największych tego typu w Polsce. Jego całkowity koszt to ponad miliard złotych, z czego ponad połowę stanowią pieniądze z unijnych funduszy. Pierwszy etap projektu już się zakończył, a w jego ramach m.in. zlikwidowano starą oczyszczalnię ścieków Zaspa, zmodernizowano i rozbudowano Oczyszczalnię Wschód i podłączono do niej dużą część miasta. Zbudowano również 86 km kanalizacji sanitarnej w południowo-zachodnich dzielnicach Gdańska. W drugim etapie, poza budową magistrali wodociągowej na Wyspie Sobieszewskiej, położona zostanie również sieć kanalizacyjno-sanitarna w dzielnicach Osowa, Maćkowy i Smęgorzyno oraz na potrzeby stadionu PGE Arena. Cały projekt ma się zakończyć w 2014 r. i – jak zapewnia prezes GIWK – wszyscy gdańszczanie będą mieli wtedy w kranach wodę o najwyższych standardach europejskich.

 

Mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej będą mogli wkrótce poznać szczegóły inwestycji GIWK na swoim osiedlu. Rada osiedla organizuje w tej sprawie dwa otwarte spotkania z mieszkańcami – pierwsze w Zespole Kształcenia Podstawowego i Przedszkolnego nr 1 przy ul. Tęczowej 6 w Gdańsku Sobieszewie; a drugie w Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 25 przy ul. Boguckiego 44 w Gdańsku Świbnie.

Wydrukuj, zapisz, podziel się z innymi:

15 Responses to “Mieszkańcy Wyspy czekają na zdrową wodę”

  • Kara:

    Witam,

    nie polecam picia wody z butelek plastikowych ewentualnie z butelek szklanych.
    Proszę poczytać o szkodliwości bisfenolu oraz czym jest konserwowana woda „mineralna”.
    Polecam szczoteczki do zębów ksylitolem oraz pasty szczególnie dla naszych pociech one nie zawierają fluoru.
    Pozdrawiam

  • Kara:

    Mamy już tą straszną wodę, jesteśmy załamani, wodą jest strasznie twarda , w czajniku już nam osadza nam kamień.Herbata nie nadaje się do picia, ogólnie tragedia, trzeba szukać innej alternatywy chyba poważnie trzeba się zastanowić nad własną studnią.

    • Ech:

      Dokładnie, szkoda gadać.
      Mieliśmy pyszną miękką wodę, herbata smakowała super, a teraz taki syf, że szkoda gadać. Mamy wodę jak w Gdańsku – twarda, osad w herbacie, smak obrzydliwy.
      Pani Leńska niech wraca skąd przyszła, a nie świętuje podłączenie tego syfu.

  • Klara:

    Chcemy wykopać sobie na działce studnie głębinową , ma ktoś namiary na dobrą rzetelną firmę?? Może ktoś już ma swoją studnie i podzieliłby się swoim doświadczeniem.
    Pozdrawiam

  • Kamil Leński:

    Też mamy tą wodę, jak ją zobaczyłem w pracy to powiedziałem że nie będę tego pił, jakiś osad, mętne to, no i pachnie dziwnie. Wygląda na to że będę musiał się przyzwyczaić bo badania mówią, że ta nowa woda jest ok (wiadomość z ostatniej chwili). Smaczna woda nie zawsze oznacza zdrowa. Nasza dotychczasowa woda miała przekroczony poziom fluoru. Trochę się naczytaliśmy z żoną na temat fluoru jak zajmowaliśmy się hałdą więc wiemy, że fluor przyjmowany wraz z pożywieniem jest trucizną (szczególnie dla dzieci bo zastępuje wapń w kościach). Już wolę pić niedobrą ale zdrową wodę z Lipc niż pyszną Sobieszewską z fluorem.

    Z resztą co tu gadać, ta woda musiała zniknąć czy nam się to podoba czy nie. Takie jest prawo. Sanepid by jej nie dopuścił po raz kolejny.

    • Badi:

      Rozumiem, że oczekiwania, żeby woda była i smaczna i zdrowa są wygórowane? Tylko płacić mamy jak za pełnowartościowy produkt dostając wybrakowany.

      • Kamil Leński:

        Nie wiem czy wygórowane. Na pewno wyjścia nie mamy i musimy pić to co teraz w kranach leci niezależnie od poglądów. Choćbyśmy z Moniką nie wiem jak krzyczeli że Sobieszewska woda jest dobra i żeby nam jej nie zmieniano to nic by to nie zmieniło. A że naczytaliśmy się o fluorze i jego wpływie na zdrowie to nie protestowaliśmy. Mamy małe dziecko to tylko się cieszymy że będzie miało mniej fluoru w pożywieniu i napojach.

        Moim zdaniem jeśli sobieszewska woda przyczyniła się choćby tylko do jednej fluorozy na Wyspie to jest to wystarczający powód żeby ją zmienić. Wyspa była przez wiele lat pod wpływem hałdy, która także emituje fluor. Dodajcie do tego ponad normatywny fluor z wody. Efekt jest taki że co drugi dentysta gdy słyszy że jestem z Sobieszewa mówi mi żebym nie stosował pasty z fluorem (dlaczego w naszej przychodni wisi do tej pory jakaś stara reklama nie istniejącej już chyba pasty bez fluoru?). Była też mowa o tym że nie powinno się wykonywać fluoryzacji w naszych szkołach.

        Fakt że woda jest twarda i nie najsmaczniejsza nie oznacza że jest niezdrowa. A znaleźć wodę zdrową i smaczną w dużej ilości może nie być łatwo.

        Generalnie dyskusja w tym temacie nie prowadzi do niczego. Możemy się jedynie wymienić poglądami, i ewentualnie pokłócić o pryncypia.

  • Ech:

    Mieszkam na wyspie od dziecka.
    W podstawówce na przerwach wszyscy żłopali wodę z kranu. Nikt z moich rówieśników ani rówieśników mojego rodzeństwa nie miał problemów ze zdrowiem ani z zębami.

    Dlatego naprawdę, jak mi przyjezdny narzeka na wodę, to po prostu ręce opadają.

  • Mnxx:

    Proszę Państwa, nie ma na co narzekać. Fluor naprawdę jest niezdrowy i po co się oszukiwać, że jest inaczej. Na rynku jest obecnie mnóstwo czajników filtrujących wodę w korzystnej cenie. Używam takiego czajnika i różnica jest ogromna, widzę po ilości kamienia w czajniku przed i po zakupieniu tegoż czajnika. Polecam

  • mietek:

    Nie chcę się tutaj z nikim spierać oczywiście zdrowie jest najważniejsze. Pytanie dlaczego inne dzielnice się od tej wody odcinają? I czy nie można było postawić stacji uzdatniania żeby się tego fluorku pozbyć? W tej chwili narzekamy na smak, zapach itd ale za chwilę kamień zacznie nam niszczyć całe agd, pralki, zmywarki, żelazka… ciężko nawet w tej wodzie się wykąpać.

    „Zawartość żelaza w wodzie już powyżej 0,1 mg, a manganu powyżej 0,01 mg/litr jest szkodliwa dla zdrowia: ludzi, zwierząt, roślin oraz stanu urządzeń sanitarnych i instalacji.”

    Czyli tak czy owak trzeba zakładać drogie filtry…
    To mamy zdrowszą i lepszą wode?

    • kara:

      Zgadzam się w 100 % dlaczego nie postawiono stacji uzdatniania wody??

      Mój sposób na tą wode jest taki na dzbanka wlewam wodę aby oddstała i w tym dzbanku mam mocyny magnez w pojemniczku szkanym.Nie mam osadu na kubkach itp. problem teraz jest innym jak nie dopuścić aby cały sprzęt AGD nam się nie popsół.
      Ze zmywarką nie ma problemu bo dokupiłam sól a co z pralką ??Nie mam jak na razie pomysłu.

  • Panie/Pani Ech niestety Pana/Panią zmartwię nie wyniosę się z Wyspy i nadal uważam, że mieszkańcy nie powinni spożywać wody z lokalnych ujęć. Proszę poczytać sobie na temat fluoru oraz jego negatywnego wpływu na zdrowie ludzkie a dopiero potem pisać komentarze dotyczące objawów fluorozy. Nie wiem czy Pan/Pani wie, że fluor jest pierwiastkiem, który posiada bardzo wąską granicę pomiędzy jego pozytywnym a negatywnym wpływem na organizm ludzki i bardzo łatwo go przedawkować. Szczególnie, że w obszarze w który mieszkamy mamy do czynienia z anomalią fluorkową (zwaną żuławską) oraz hałdą fosfogipsów w Wiślince. Negatywny wpływ fluoru na rozwój organizmu uwodniły liczne badania.

    Fluoroza to nie tylko uszkodzenie i plamistość szkliwa czy jasne i ciemne pasma na koronach zębów. Oczywiście odpowiedni poziom fluoru w młodym organizmie zwiększa odporność szkliwa zębów i przeciwdziała osadzaniu się bakterii na powierzchni zębów ale jego nadmiar prowadzi do kruszenia zębów. Objawy fluorozy można pomylić i innymi chorobami, gdyż jej objawami mogą być np: ataksja, apatia, deformacje kości i stawów , bóle w układzie kostnym , bóle mięśni i głowy, drżenia, odczyny okostne, osteomalacja gdy brakuje wapnia, osteoskleroza, senność, wyrośla kostne, uszkodzenie wątroby i nerek, zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej i jonowej, zaburzenia wzroku, zaparcia, zahamowanie wzrostu chrząstki nasadowej kości a nawet parastezje.

    Mówi się również o tym, że namiar fluoru może być przyczyną alergii. Fluor kumuluje się w kościach, blokuje też wchłanianie magnezu przez organizm, przenikając przez łożysko u kobiet ciężarnych może spowodować nieodwracalne szkody dla płodu. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż gdyby fluor był tak bardzo potrzebny małym dzieciom znajdowałby się w mleku matki w większych ilościach. Tym czasem jest go bardzo niewiele jedynie 0,01ppm. Ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy. Fluor w organizmach dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, depresję, letarg, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętności uczenia się. Gromadząc się w kościach zwiększa ich kruchość. Jeśli zacznie gromadzić się w szyszynce może powodować zmniejszenie produkcji melatoniny a zwiększenie stężenia fluoru w wodzie pitnej powyżej 1ppm powoduje zwiększenie wchłaniania ołowiu i aluminium przez mózg.
    Można poczytać sobie o tym, że fluor jest jednym z głównych składników leków psychotropowych. Gdy do popularnego leku uspokajającego Valium dodano fluor, powstał środek o silniejszym działaniu, Rohypnol. Fluor może spowodować również niedoczynność tarczycy ale także nasila objawy trądziku oraz dermatoz. Dlatego bardzo ostrożnie należny spożywać wodę ze zbyt dużą zawartością fluorków.

    Do tej pory na Wyspie woda była dostarczana z lokalnych ujęć i miała podwyższoną zawartość fluorków, jonu amonowego oraz siarkowodoru. Z tego powodu Państwowy Inspektor Sanitarny wydał (drugą i ostatnią) decyzję na warunkowe spożycie wody z lokalnych ujęć. Wprowadzono zakaz fluoryzacji na Wsypie zębów u dzieci szkolnych.

    Również uważam,że woda z nowego ujęcia – Lipiec- (w porównaniu do wody z miejscowego ujęcia) jest twarda, niezbyt smaczna, zostawia paskudny osad np. na kubkach ale przede wszystkim nie ma nadmiaru fluoru. Co do uzdatniania wody z lokalnych ujęć to wytrącenie związków fluoru z wody jest rozwiązaniem bardzo kosztownym. Wówczas część mieszkańców protestowałaby najprawdopodobniej z powodu zbyt wysokich opłat za wodę, która obecnie jest już bardzo droga. U nas musiałby powstać dwie stacje co spowodowałoby znaczne zwiększenie kosztu. Co do uwagi Badi-ego to należy zauważyć, iż mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej mimo, iż otrzymywali przez te lata wodę niespełniającą norm to płacili za nią jak za pełnowartościowy produkt.

    W związku z otrzymywanymi sygnałami dotyczącymi wyglądu, smaku i zapachu nowej wody zwróciłam się do GIWK o podjęcie działań. Oprócz badań, które robi Saur Neptun, GIWK wykonał dodatkowe badania (pobrano u mieszkańców dziewięć próbek). Poprosiłam również o możliwość wykonania płukania sieci wodociągowej, gdyż osady mogły pojawiać się w wodzie na skutek wzrostu ciśnienia i wypłukania wcześniej zdeponowanych osadów w instalacji. Odbyłam również rozmowę z Prezesem Saur Neptun, zgłaszając uwagi mieszkańców dotyczącej jakości wody. Bardzo proszę aby Państwo informowali Saur Neptun o swojej opinii dotyczącej wody, gdyż na spotkaniu usłyszałam, iż było jedynie tylko jedno zgłoszenie w sprawie jakości wody. Ciężko rozmawiać na temat ,iż są Państwo nie zadowoleni jeśli firma nie otrzymuje zgłoszeń. W tym tygodniu obyło się płukanie sieci zobaczymy czy w najbliższym czasie zmniejszy się ilość osadu. W następnym tygodniu poproszę GIWK na kolejne spotkanie dotyczące jakości dostarczanej wody.

    • Kara:

      Moja propozycja jest taka aby nie płukać rur z azbestem, jest teraz na nich osad i azbest nie ma styczności z wodą po płukaniach kolejnych możemy,mieć jeszcze gorszą wodę.Pani Moniko ogólnie jesteśmy w beznadziejnej sytuacji jeżeli chodzi o wodę, bo nie mamy żadnego dobrego rozwiązania. Chcąc polepszyć pogarszamy :(

  • Badi:

    Czy to o tej samej wodzie mowa?

    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,12671048,Mamy_w_kranach_smaczna_wode__Wiec_czemu_boimy_sie.html

    BTW A kiedy Świbno zostanie podłączone do nowego ujęcia?

  • TolerancyjnyInaczej:

    Z artykułu wynika, że wodę trzeba pić bez przegotowania, wtedy będzie smaczniejsza. no i nie wytrącą się minerały w postaci kamienia. Czy ktoś próbował napić się tej „nowej” wody bez gotowania?