Bez kategorii

RODZINNY SPACER „RAJD” PO WYSPIE SOBIESZEWSKIEJ 19 MARCA (NIEDZIELA) o godz.14:00

Protokół z XXI sesji RDWS 20170103

protokół XXI sesji RDWS 20170103

Wieża ciśnień „Kazimierz”

W dniu 3 września nastąpiło uroczyste otwarcie wieży ciśnień „Kazimierz ” usytuowanej na Wyspie Sobieszewskiej przy ul. Lazurowej.

Zbiornik łączy funkcję wieży ciśnień z funkcja edukacyjną i turystyczną .

W tym roku niestety będzie czynna wyłącznie we wrześniu i w pierwszych dniach października  a prawdziwe korzystanie z funkcji turystycznej nastąpi wiosna przyszłego roku.

Ze względów bezpieczeństwa obecnie maksymalna ilość zwiedzających jednorazowo to 15 osob. Czas zwiedzania  ok. 45 min.

Terminy wizyt (zajęć edukacyjnych) w 2015 roku:

9,10,11,12,16,17, 18,19, 23,24,25,26,30 września i 1,2,3 października.

od środy do soboty

od 10:00 do 16:00 (o 15:00 ostatnie wejście)

Zapisy na wizyty:

http://www.giwk.pl/zbiornikwodykazimierz/zapisynazajecia.html

tel. 58 326 22 80 (zapisy telefoniczne: od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 – 17:00).

Wybory do Rady Dzielnicy – 22.03.2015

Szanowni Mieszkańcy

Już 22 marca 2015 odbędą się Wybory do Rad w 30 dzielnicach Gdańska w tym do Rady Dzielnicy Wyspa Sobieszewska.

Lokale wyborcze na Wyspie zlokalizowane będą w Szkole Podstawowej w Sobieszewie oraz w Gimnazjum w Świbnie .

Głosować będzie można  w godz. 7:00-21:00 stawiając znak X przy wybranym kandydacie

W załączeniu obwieszczenie o zarejestrowanych kandydatach.

obwieszczenie kandydaci do Rady 22.03.15

Jednocześnie w tygodniu poprzedzającym wybory planujemy dwa otwarte spotkania mieszkańców z kandydatami.

O szczegółach poinformujemy wkrótce.

Odpowiedź na komentarz Mieszkańca Wyspy dotyczący Stacji ratownictwa wodnego na Wyspie

„Stacja Ratownictwa Wodnego” to termin umowny, być może nie przystający do faktycznych funkcji jakie obiekt ma czy też może pełnić. Można przyjąć, że to termin  roboczy.

Jedno jest pewne, „stacja” nie ma zastępować zadań ani OSP w Sobieszewie , ani OSP w Świbnie, jak również stacji ratownictwa  brzegowego w Świbnie.

Jeśli tak jest to postrzegane, to faktycznie nieporozumienie.

Stacja to w założeniach obiekt pełniący wielorakie funkcje; wszystkie służące

i podporządkowane jednemu celowi – zapewnieniu dobrej organizacji pracy służb odpowiedzialnych za organizację i dbałość o kąpielisko o bezpieczeństwo plażowiczów

i świadczenie niezbędnych usług.

Powinna tam być także wypożyczalnia sprzętu, zaplecze sanitarne, gastronomia itp.

Nic nowego. Takie obiekty funkcjonują na polskim wybrzeżu, chociażby na gdańskich Stogach.

Pomysłodawcą i wnioskodawcą zadania była Rada Dzielnicy Wyspa Sobieszewska.

Projekt zyskał pozytywne opinie na szczeblu gminy Gdańsk.

Jeśli idea budowy rzeczywiście dojdzie do skutku, to będzie realizowana ze środków Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku.

MOSiR odpowiedzialny jest za organizację i bieżące utrzymanie plaż i kąpielisk

w Gdańsku, w tym również na 11 kilometrowym odcinku wybrzeża morskiego przyległego do Wyspy Sobieszewskiej.

Czym Rada Dzielnicy kierowała się zgłaszając wniosek?

Po pierwsze – rosnącym zainteresowaniem plażami Wyspy przez turystów.

Szacunkowe dane za 2014 rok – 700 tysięcy osób przebywających na plażach Wyspy Sobieszewskiej.

Należy założyć, że ilość korzystających z naszych plaż będzie rosła między innymi z uwagi na ich atrakcyjność przede wszystkim,  kurczenie się dostępnych plaż w obrębie Wyspy Stogi /rozwój przemysłu/ i odwrócenie tendencji do letnich wyjazdów za granicę z wiadomych względów.

Po drugie  – występowaniem realnego zagrożenia bezpieczeństwa /niepokojąca liczba utonięć i podtopień/.

Po trzecie wreszcie, jako wypadkowa dwóch pierwszych – koniecznością zwiększenia ilości

kąpielisk strzeżonych w odpowiednim standardzie.

Gdzie miałyby być urządzone plaże strzeżone?

Oprócz istniejących przy wejściach na plaże na wysokości ul. Falowej i Lazurowej, jeszcze

na wysokości ul. Trałowej w Świbnie i ul. Sobieszewskiej.

Pozostałe odcinki powinny pozostać jako niestrzeżone. Niemożliwe zresztą do zagospodarowania z uwagi na bliskość rezerwatów przyrody.

Tyle jeśli chodzi o szczegóły pomysłu.

Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Wyspa Sobieszewska

Władysław Sidorko

Boże Narodzenie, to czas zadumy i refleksji.
Boże Narodzenie, to czas nadziei i marzeń.
Boże Narodzenie, to czas pojednania i oczekiwań.
Boże Narodzenie, to święty czas powitania Dzieciątka Jezus.

Drogim mieszkańcom, przyjaciołom, sympatykom i gościom Wyspy Sobieszewskiej

spełnionego i radosnego Czasu oraz dobrych perspektyw i wszelkiej pomyślności w 2015 roku

życzy Rada Dzielnicy Wyspa Sobieszewska.

 

Przyrodniczy fenomen w Ptasim Raju

Przy plażach Wyspy Sobieszewskiej oglądać można kilka tysięcy uhli, czarnych kaczek, które przyleciały do Polski na zimę.

Szymon Bzoma z Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling podkreśla, że to tym bardziej wyjątkowe zjawisko, że mowa o jednym procencie całej światowej populacji tego ptaka w jednym miejscu.

- Gniazdują w tundrze, gdzie w tej chwili jest już gruba warstwa śniegu, rozmnażają się nad górskimi jeziorami w Skandynawii i na jeziorach tundrowych w Rosji. Gdy pisklęta uzyskują zdolność do lotu, przemieszczają się bardziej na południe, przylatują nad północny Bałtyk, a pod koniec października – nad południowy Bałtyk, do Polski – wyjaśnia Szymon Bzoma.

Uhle można obserwować przy pomocy lornetki albo lunety m.in. z plaż Wyspy Sobieszewskiej, Sobieszewa czy Górek Wschodnich, a także Stogów. – Przy odrobinie cierpliwości na pewno zobaczymy uhle blisko brzegu – mówi Szymon Bzoma.

Jeszcze 20 lat temu światowa populacja uhli liczyła milion sztuk. Dziś jest ich 400 tysięcy. Ptak jest wpisany na światową czerwoną listę zagrożonych gatunków zwierząt. Jest na niej wyżej, niż żubr. Według specjalistów, jeśli w ciągu 20 lat nie zostaną powstrzymane przyczyny zaniku jego populacji, może zupełnie wyginąć.

Źródło: onet.pl;

foto: rejsynaptaki.blogspot.com

 

Komentarz do „wrzuconych kamyków”

Zostałem z imienia i nazwiska wywołany do tablicy. Więc „kamyk” podnoszę bez skrupułów.

Z przekonaniem jednak, że ten co go podrzucił dobrze życzy wszystkim, którzy z różnym skutkiem pracują społecznie na rzecz lokalnego środowiska i docenia fakt, że im się tak normalnie chce.

Nie będę bronić siebie. Nie widzę potrzeby. Natomiast zawsze będę bronił konieczności istnienia organizacji pozarządowych i organów samorządowych, zwłaszcza tych  na najniższych szczeblach tzw. władzy lokalnej.

Bez nich, nawet w sytuacji gdy ich działalność nie jest efektowna i efektywna na miarę oczekiwań, nie ma po prostu demokracji.

Z kolei kadencyjność tych „gremiów” sprawia, że krytykujący i niezadowoleni mogą przejąć stery lub dokonać zmian.

Jedno jest pewne; każda społeczność mając jasno zdefiniowane cele musi mieć formalnie

zorganizowanych przedstawicieli do reprezentowania swoich interesów na zewnątrz.

Tyle rozważań natury ogólnej, pora na trochę konkretów.

Ad. Pkt 1

1/ muszę przyznać, że bardzo żałuję, że osoby takie jak „Tolerancyjny Inaczej” nie chcą czy

też nie mogą osobiście uczestniczyć w sesjach Rady Osiedla lub też kontaktować się z

radnymi w innym dogodnym dla siebie czasie. Radni są dostępni i żaden nie unika rozmów

z mieszkańcami na wszelkie tematy.

Jestem przekonany, że byłoby to z pożytkiem i dla Wyspy i dla Rady i dla mieszkańców.

 

2/ To prawda – aktywność radnych jest mała, ogranicza się do 2, maksymalnie okresami

do 3-4 osób. Reszta bierna a nawet zupełnie obojętna. Powodów może być kilka, jak na

przykład brak świadomości o pracy radnego już na etapie kandydowania lub zniechęcenie

na skutek braku szybkich efektów pracy. Tu niestety trzeba często „anielskiej”

cierpliwości. Może obecność wyborców na sesjach i dyżurach radnych byłaby

mobilizująca? Ale o szczegółach w sprawozdaniu rocznym.

 

3/ Odnośnie sprawozdań i relacji z obrad rady –  wniosek dobry, myślę jednak, że nie

wcześniej jak w następnej kadencji.

 

Ad. Pkt 2

Wnioski słuszne. Tylko, że przy obecnej ordynacji wyborczej i podziale miasta na okręgi

wyborcze kandydaci na radnych spoza tzw. klucza wyborczego /partyjnego/ praktycznie nie mają szans.

Budżet Obywatelski 2015 dobitnie pokazał, że nawet wspólne przedsięwzięcia małych osiedli

nie dają gwarancji sukcesu. Moje osobiste rozczarowanie w tej mierze jest duże. Wspólnie z kolegami z innych Rad próbowałem przeforsować kilka spraw. Niestety.

 

Ad. Pkt 3

Działalność rad osiedlowych ujęta jest w określone ramy prawne.

Jak na razie wszelkie próby modyfikacji /pisała o tym prasa/ właśnie przez radnych dzielnicowych nie powiodły się. Osobiście uczestniczyłem w wielu spotkaniach formalnych

i nieformalnych. Jestem przekonany, że będą następne bo uwag trochę jest.

Jeśli chodzi o Państwa Leńskich. Oczywiście są przebojowi i często skuteczni, zwłaszcza

Pani Monika. Takie charaktery. Po prostu.

Wspierałem ich, chociaż nie zawsze było nam po drodze, szczególnie co do metod i formy

dążenia do celu. Nigdy jednak nie utrudniałem Im działalności.

Szkoda że zrezygnowali jednocześnie. Ich wybór. Trzeba uszanować i tyle.

Myślę, że do gry wrócą.

 

 

Ad.Pkt 4

Strategii dla Wyspy w formie jednolitego i spójnego dokumentu rzeczywiście jeszcze nie ma.

Jeszcze nie ma, co wcale nie oznacza że nie ma pomysłu oraz wizji i konkretnych planów działania.

Zapewniam, że radni Rady Miasta Gdańska / nie tylko z naszego okręgu/ otrzymują wykaz interesujących nas problemów i zadań. Dowiadują się też o nich w bezpośrednich

kontaktach, na dyżurach lub w posiedzeniach komisji.

Niestety póki co zainteresowanie większości z nich ogranicza się do osiedli w których mieszkają lub mieszka ich liczny elektorat.

Co zmieni sytuację? Jednomandatowe Okręgi Wyborcze.

Odnośnie końcowej sekwencji punktu 3 – słuszne uznanie dla twórcy strony internetowej Rady Osiedla Wyspa Sobieszewska, Pana Kamila Leńskiego. Chyba naprawdę jest dobra

i na razie nie wymaga modyfikacji.

Wiadomo już kto te dzieło kontynuuje.

Co do dyskutantów – forma i język są naprawdę ważne a poprawność wskazana

bez względu na ogólne tendencje i przyzwolenia w tym zakresie.

Jest różnie. Trudno. Nikt nie obiecał, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Ważne aby było

w miarę kulturalnie i przede wszystkim obiektywnie.

Szkoda natomiast, że grono dyskutantów, szczególnie tych z konkretnymi pomysłami, ciągle

jest małe. To na pewno zmieni się. Trzeba czasu. Tak uważam.

 

Władysław Sidorko

Przewodniczący Zarządu Osiedla Wyspa Sobieszewska.